Bankowość spółdzielcza

Do specyficznych form bankowości, z jakimi mamy nad Wisłą do czynienia, należy z pewnością szeroko rozumiana bankowość spółdzielcza. Aktualnie banki tego typu są zrzeszone w jednej grupie kapitałowej, ale poszczególne placówki mają pewien zakres autonomii. Typową cechą takich banków jest ich ścisłe powiązanie z miejscowością, z której się wywodzą. Dysponując taką etykietą prowadzą ekspansję regionalną. Dlatego nie powinniśmy być zaskoczeni, jeśli idąc ulicami Poznania natkniemy się na placówkę Banku Spółdzielczego z Dusznik bądź innego wielkopolskiego miasta lub miasteczka.

 

Swego czasu banki te adresowały swoje oferty przede wszystkim do członków społeczności lokalnej. Naturalnym targetem byli chociażby rolnicy, którzy woleli oszczędzać w instytucji dobrze znanej i związanej z historią danego obszaru. Z biegiem lat profil działalności uległ zmianie i dziś banki spółdzielcze działają tak samo, jak wszystkie inne. Mają swoje bankomaty, platformy internetowe, a także bogate portfolio kont i lokat. Ich usługi doceniają zarówno klienci indywidualni, jak też przedsiębiorstwa.

 

Wszystkie banki. o których mowa są w tej chwili częścią Spółdzielczej Grupy Bankowej i pod tym szyldem występują na terenie całego kraju. Skupiają się zwłaszcza w pobliżu największych ośrodków miejskich, szczególnie Warszawy, Poznania czy Krakowa.

 

Czy warto założyć zwykłe konto?

Odpowiedź na tytułowe pytanie wcale nie jest oczywista. Klasyczny rachunek bankowy nadaje się dziś głównie do tego, aby otrzymywać na niego pensję, operować powiązaną z nim kartą płatniczą, a także realizować płatności online. Zwykłe konto nie daje praktycznie żadnych możliwości w zakresie zysków z oprocentowania depozytu. Procent, jaki oferuje większość banków jest żenująco niski. Dla przykładu w PKO BP, który proponuje bodaj najmniej atrakcyjne warunki, miesięczna kapitalizacja odsetek kształtuje się w okolicach kilku, kilkudziesięciu groszy. Jeśli dodamy do tego konieczność odciągania „podatki Belki”, nasze pieniądze nie pomnażają się w żaden sposób. Z innymi ofertami nie jest wiele lepiej.

 

Jeśli już zdecydujemy się założyć klasyczne konto, mniej istotne jest, gdzie to zrobimy. Postarajmy się przynajmniej, aby pobierane opłaty za usługę były jak najniższe. Nim podpiszemy umowę warto to dokładnie sprawdzić, aby uniknąć rozczarowania. Ważniejsze z punktu widzenia naszych oszczędności są lokaty bankowe. Kokosów z nich nie ma, ale przynajmniej możemy liczyć, że na rachunku urośnie cokolwiek. Propozycje w tej materii są zróżnicowane.

 

Wygodnym rozwiązaniem jest otwarcie rachunku oraz lokaty w tym samym banku. Ma to jednak sens jedynie wówczas, gdy zasady działania lokat w danej placówce są naprawdę korzystne. W innym wypadku możemy oba produkty aktywować w różnych miejscach.

 

 

Pomocne narzędzie

Śledzenie na bieżąco ofert wszystkich banków to zajęcie żmudne, na które większość z nas zwyczajnie nie ma czasu. Banki w Polsce dość regularnie zmieniają warunki prowadzenia lokat, kuszą także rozmaitymi promocjami. Na szczęście w dobie internetu nie trzeba biegać od oddziału do oddziału, aby trzymać rękę na pulsie. Duże i cenione portale zajmujące się finansami i bankowością prowadzą specjalne rankingi, z których możemy się wiele dowiedzieć. Zyskujemy tym samym przejrzysty obraz tego, ile będziemy w stanie zarobić na danej lokacie w związku z oferowanym procentem.

 

Doskonałym rozwiązaniem są także elastyczne kalkulatory online, z których możemy skorzystać w dowolnym momencie. Ich zaletą jest to, iż możemy wpisać dowolną wybraną przez siebie kwotę jaką chcemy wpłacić, określić okres obowiązywania lokaty i po chwili otrzymamy spersonalizowany ranking. Opiera się on o bieżące dane napływające z banków, dzięki czemu jest ciągle aktualny. Uzbrojeni w taką wiedzę możemy wybrać bank, z którym zarobimy najwięcej.

 

Również czołowe tytuły prasowe, nie tylko te zajmujące się na co dzień ekonomią, publikują raz na jakiś czas swoje zestawienia. Jeśli pojawią się rozbieżności, mogą one wynikać z uwzględniania dodatkowych danych. Zawsze trzeba się uważnie przyglądać rankingom, które mają czasami swoją specyfikę.

 

 

Oszczędzanie po polsku

Trudno wyobrazić sobie ekonomiczny krajobraz jakiegokolwiek państwa bez instytucji bankowych. Banki odgrywają ogromną rolę zarówno w życiu gospodarczym kraju, jak też w życiu poszczególnych obywateli. Ich najważniejszą społeczną funkcją jest przechowywanie i zabezpieczanie depozytów należących do osób prywatnych oraz przedsiębiorstw. Oprócz tego banki, zwłaszcza te największe, angażują się w tysiące operacji finansowych zarówno na szczeblu publicznym, jak też w ramach kapitału prywatnego. Polacy korzystają z usług bankowych chętnie, ale rynek ten ma nad Wisła swoją specyfikę. W dużej mierze jest zdeterminowany przez nawyki ukształtowane w czasach PRL.

 

Starsze pokolenie naszych rodaków przyzwyczaiło się do tradycyjnych rozwiązań i tradycyjnego modelu płatności opartego o gotówkę. Osoby te trudniej przekonać do bankowości elektronicznej, przelewów online oraz innych nowoczesnych udogodnień. Przez wiele lat konsumenci mogli otwierać rachunki tylko w jednym, państwowym banku, czyli PKO BP. Innych placówek po prostu nie było, więc o konkurencji mowy być nie mogło. Wartość pieniądza w Polsce Ludowej była zgoła odmienna, dlatego ówczesne konta nie dawały takich możliwości jak te otwierane dziś.

 

Klienci, którzy swoją przygodę z bankowością zaczęli od PKO najczęściej w nim pozostają. Nie lubią zmian, a duża liczba oddziałów i bankomatów czyni korzystanie z jego usług łatwym i dość wygodnym. Oferta państwowego molocha ma jednak swoje słabsze strony, o czym jeszcze napiszemy.